Lectio divina do Ewangelii św. Mateusza 12,46-50.

dni formacyjne dla dziewcząt, Włocławek 14-15 grudnia 2013r.

 1.             Lectio, tzn. czytanie

Panie Jezu, otwórz moje oczy, abym oglądał Twoje cuda. Naucz mnie słuchać tego, co mówisz w Piśmie Świętym i pozwól mi ujrzeć Twoje oblicze. //wolno i uważnie czytaj tekst Pisma Świętego//

 

      Gdy jeszcze przemawiał do tłumu, nadeszła Jego Matka i bracia. Zatrzymali się na zewnątrz i chcieli z Nim rozmawiać. Ktoś Mu powiedział: „Twoja Matka     i Twoi bracia stoją na zewnątrz i chcą z Tobą rozmawiać”. On odpowiedział: Kto jest moją matką i kto to są moi bracia?”. I wskazując na uczniów, dodał: „Właśnie oni są moją matką i moimi braćmi. Bo kto wypełnia wole mojego Ojca, który jest w niebie, ten jest moim bratem, siostrą i matką.” Mt 12,46-50

 2.      Meditatio, tzn. medytacja

Panie Jezu, daj mi zrozumieć Twoje słowo, naucz mnie, jak mam je spożywać i przyswajać, aby przemieniło mnie i uczyniło całkowicie poddanym Twojej woli. //zastanawiać się nad treścią każdego zdania//

      W dzisiejszym fragmencie Ewangelii widzimy Jezusa otoczonego tłumem ludzi. Zapewne tłum nie kojarzy nam się pozytywnie. Znajdują się w nim zwykli słuchacze, gapie, może też tacy, którzy przyszli tylko po to, by „złapać” nauczyciela na jakimś słówku. Są wśród nich na pewno ludzie zasłuchani, zadziwieni nowością głoszonej nauki, ale swoje refleksje zachowują tylko dla siebie. Najbliżej Jezusa być może znajdują się uczniowie: Piotr czuwający nad porządkiem, młody Jan uważnie słuchający, Tomasz, który trochę dłużej „układa wszystko w swojej głowie”, Jakub, Andrzej i inni … Pewnie też jest Judasz kalkulujący „straty i zyski” logiki głoszonej przez Mistrza…. W tym momencie medytacji możemy zapytać samych siebie: na której pozycji znajduję siebie? W jakiej odległości jestem wobec Jezusa? Jaki jest stan mojego „zasłuchania”? Może trwam blisko jak uczniowie lub tylko powierzchownie słucham, by być „na czasie?”. //pozostanę chwilę w ciszy, by odkryć najprawdziwszą odpowiedź…..//

        W pewnym momencie do Jezusa przychodzi Jego Matka i bracia (ludzie Wschodu do dziś używają określenia brat w stosunku do bliższych i dalszych krewnych. W sensie przenośnym stosowano to określenie także do członków tego samego szczepu czy narodu. Nigdzie bracia Jezusa nie są przedstawieni jako synowie Maryi czy rodzeństwo Chrystusa. W II w. Po Chr. Pojawiło się przekonanie o nienaruszonym dziewictwie Maryi). Proszą o spotkanie z Jezusem. Chcą z Nim rozmawiać. W odpowiedzi obserwujemy zagadkowe zachowanie Mistrza, który na ową prośbę odpowiada pytaniem: kto jest moją matką, kto jest bratem? Nie czeka na reakcję, widzi  zapewne zdziwienie otoczenia. Natychmiast wskazuje na uczniów i mówi: to oni są moją matką i moimi braćmi… Szok, czyżby wypierał się najbliższych, kuzynostwa, no dobrze, ale Maryi…??? W żadnym calu. Przez te słowa i wskazanie Jezus ustanowił nową wspólnotę, której członkowie połączeni są więzami duchowymi, silniejszymi od więzów krwi. O przynależności do Jego wspólnoty nie decyduje bowiem pokrewieństwo, ale przyjmowanie woli Bożej. Zaczątkiem tej nowej społeczności byli zebrani wokół Niego uczniowie. Sam Jezus był wzorem osoby, która dla spraw Bożych opuszcza ziemską rodzinę. Z Jego wypowiedzi nie wynika jednak, że odrzucał On ludzkie więzy. Z niezwykłą przecież stanowczością, w innych sytuacjach, przypominał przykazanie nakazujące miłość i szacunek do rodziców.

     Od momentu chrztu św. również należę do rodziny Jezusa. Przez bramę sakramentów wchodzę do wspólnoty opartej na więzach duchowych. Dziś i na mnie Jezus wskazuje i mówi: … /Kasiu, Aniu, Natalio/ jesteś moją siostrą, bo słuchasz i wypełniasz moje słowa, jesteś moją matką, bo inni widząc Twoją wiarę, życie i postępowanie zbliżają się do Mnie, dziękuję Ci.  Hm… co czuję, co myślę w tym momencie …//zatrzymam się dłużej w ciszy…//

 3.      Oratio, tzn. modlitwa    

      Panie Jezu, dzisiaj, na tym Skupieniu, tu na Orlej, przychodzę do Ciebie razem z Twoją Mamą i krewnymi. Chcę z Tobą rozmawiać na osobności choć wiem, że obok mnie siedzi koleżanką, z którą nie łączą mnie wcale więzy krwi, a jednak jesteśmy tutaj razem … Ty nas dzisiaj łączysz. Ty tworzysz w nas i z nas Kościół, Twoje Ciało. Nie chcę więc siedzieć w anonimowym tłumie, unikać Twojego wzroku, z dystansu analizować Twoje wypowiedzi. Nie!!! Chcę żyć Twoim Słowem, bo Ty mi dajesz siłę, Ty jesteś moim oczekiwaniem, spełnieniem i miłością!!! Ty jesteś moim poczuciem bezpieczeństwa, gdy najbliżsi mogą zawodzić, zranić, opuścić, nakładać zbyt wiele, oczekiwać, krytykować i czerpać z mojej radości, młodości, spontaniczności… Jezu, Tobie oddaję moje życie, moją rodzinę, moją wspólnotę: oazową, pielgrzymkową, lednicką i inne … //zatrzymam się na dłużej modlitwie w ciszy// módl się dalej według tego, co rodzi się w Twoim sercu/ ………

 4.      Contemplatio, tzn. kontemplować

      Panie Jezu, obdarz moje serce wielkim pragnieniem miłości, aby Twój Duch pomagał mi zrozumieć Twoje słowa i naukę. W tej ciszy, która przerasta każde słowo i odczucia, daj mi poznać Twoją wolę. Daj mi odwagę, aby podchodzić do Ciebie blisko, na osobności, nawet gdy spotkam się z niezrozumieniem przez najbliższych. Umocnij moją wiarę, daj mi serce czyste i wrażliwe na Twój głos. Nie pozwól, aby pochłonął mnie jakikolwiek tłum: myśli, uczuć, lenistwa, nudy … chcę należeć do Twojej rodziny. Chce być Twoim uczniem. //popatrz na swoje życie i spróbuj dostrzec w nim obecność Boga// ……

 5.      Actio, tzn. działanie

      Panie Jezu, naucz mnie wprowadzać usłyszane słowo w czyn, abym mogła być Twoim odbiciem i świadkiem tego, co widziałam i słyszałam.

      W jakimś określonym czasie będę podejmować decyzje. Właściwie ciągle dokonuję wyborów. Chcę podobnie jak Maryja uwierzyć słowu Boga, przyjąć, rozważać i wypełniać. Nie będę „z zewnątrz” przyglądać się Kościołowi, ale chcę, jak św. Teresa, w Jego sercu, wewnątrz odnaleźć miłość, pokój i drogę …

 

s. Natalia M.
Włocławek, 13 grudnia 2013r. 

Info

Oficjalna strona zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi.

Powołanie | Służba | Praca