Wprowadzenie

Przedstawiamy propozycje medytacji na dzień skupienia. Każde z tych wprowadzeń ma określony temat – główny motyw proponowanej Ewangelii. Słowa wyjęte z pism Ojca Założyciela są potwierdzeniem, świadectwem, żywym odbiciem i zastosowaniem Słowa Bożego w życiu Sługi Bożego. Czytane przez nas, mogą stać się zachętą do pogłębiania życia duchowego. Podany fragment Ewangelii czytamy uważnie już poprzedniego dnia, tak aby jej treść przeniknęła nasz umysł, uczucia i wolę. Następnie określamy „owoc medytacji” – o co proszę? Autorka proponuje konkretną prośbę – duchowe pragnienie, które ma towarzyszyć nam od przeczytania Ewangelii przez cały następny dzień. Słowo Boże działa w nas, „przepracowuje” glebę naszych serc, zstępuje do uczuć i woli. Aby mogło nasycić nasze duchowe pragnienia, rozpalić je, ważne jest trwanie na dłuższej, osobistej modlitwie, w czym pomocne będą punkty do medytacji nad Ewangelią. Należy „smakować” Słowo Boże, trwać w nim i z nim, zatrzymywać się szczególnie nad tymi treściami, które poruszają nasz umysł, serce, wolę, uczucia (badać, jakie to uczucia, skąd pochodzą?). Słowo Boże daje światło, pomoc w rozeznawaniu naszych postaw, czynów, wartościowania w codziennym życiu. Warto też i później powracać do „świateł” otrzymanych w rozważaniu Słowa Bożego.

Styczeń – Szukać obecności Jezusa

Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie.

(Łk 2, 48)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Pierwsza myśl każdego dnia będzie zaraz o Tobie. Wyobrażać sobie będę, że stoisz, o Jezu, przy mym boku i mówisz do mnie z naciskiem te słowa: «Kto chce iść za mną, niech zaprze samego siebie, weźmie krzyż swój na każdy dzień i naśladuje mnie»”.

„Wzrok będę miał ciągle utkwiony w Chrystusa, u Niego zawsze szukając rady, natchnienia, przykładu i siły do wykonania”.

„O Jezu najukochańszy, Ty będziesz pożądaniem, ukochaniem serca mojego. O Tobie będę myślał, za Tobą szedł, Ciebie naśladował, w Twe Ewangelie się wczytywał, do Ciebie stosował myśli, zamiary, pragnienia moje... Amen, niech się tak stanie!”

„Żyć będę i oddychać duchem wiary żywej, gorącej i modlitwą ciągłego zjednoczenia z Bogiem, abym się stał z Nim jednym duchem”.

„Zapatrywać się będę na Boską osobę Zbawiciela i zastanawiać się na chwilkę przed każdą czynnością, jak to czyni św. Wincenty a Paulo. To imię Jezus będzie w ustach moich w czasie pokus, utrapień i pociech, i pracy, i w nocy, gdy się obudzę. Ja śpię, ale serce moje czuwa”.

O co proszę ?

O dar głębokiego przebywania w obecności Jezusa na co dzień.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Łk 2, 41-52.

  • Będę kontemplowała dwunastoletniego Jezusa, który z Maryją i Józefem pielgrzymuje do Jerozolimy. Popatrzę na ich twarze zmęczone wędrówką.
  • Zastanowię się nad obecnością Jezusa w życiu naszej wspólnoty. Czy dostrzegamy Go w naszych wspólnych sprawach i czy rozmawiamy o Nim? Co nas łączy we wspólnym przebywaniu ze sobą, a co nam przeszkadza?
  • Wrócę do sceny Ewangelii i włączę się całym sercem w dramat Maryi i Józefa (ww. 43-45). Będę patrzyła jak szukają Jezusa. Zwrócę uwagę na ich przejęcie i wytrwałość, z jaką Go szukają.
  • Jak ja się zachowuję wówczas, gdy gubię Jezusa w moim życiu? Czy teraz jestem blisko Niego czy daleko? Czy jest we mnie „tęsknota aż do bólu” za Jezusem?
  • Będę kontemplowała radość Maryi i Józefa, którzy odnajdują Jezusa (ww. 46-48). Poproszę o takie usposobienie serca, któremu będzie towarzyszyło stałe pragnienie szukania Jezusa i radość odnajdywania Go w każdym dniu.
  • Chociaż odnaleźli Jezusa, nie wszystko było dla nich jasne i zrozumiałe. Trzeba, jak Maryja, chować w sercu wszystkie wydarzenia codzienności i czekać na światło i łaskę zrozumienia Bożych planów (w. 51).
  • Poproszę Maryję i Józefa, aby wyprosili mi postawę pokornej i ufnej uległości wobec Jezusa.

Luty – Pragnąć świętości

Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!

(Mt 19, 21)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Panie, nie będę się dłużej ociągał i pójdę za głosem Twoim! Muszę zostać świętym, bo Ty tego chcesz, bo Ty to sprawisz łaską Swoją! [Muszę zostać świętym] – niech będzie moim hasłem bojowym”.

„O Boże, muszę zostać świętym, i wielkim świętym, i w niedługim czasie”.

„Chcę i muszę, pomimo mej słabości, chwiejności, krewkości, zostać wielkim świętym. Chciałbym odtąd tak miłować Chrystusa, jak Go nikt dotąd nie miłował!!!”

„Więc sursum corda! Powtarzać będę tysiąc razy i więcej dziennie: muszę zostać świętym; i nim przy łasce Bożej zostanę. To będzie mym ciągłym, nienasyconym pragnieniem, które ponawiać będę przy rozmyślaniu, przy Mszy, przy odwiedzaniu Najśw. Sakramentu”.

„Już 40 lat dobiega życia mego. Trzeba się spieszyć zostać świętym i porwać niebo gwałtem! Chcę być świętym i muszę nim zostać przy pomocy łaski Bożej”.

O co proszę?

O głębokie pragnienie doskonałości i życia wiecznego.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Mt 19, 16-22

  • Będę przypatrywała się młodzieńcowi, który zbliża się do Jezusa. W jego młodym sercu żyje silne pragnienie wieczności. Dzieli się tym z Jezusem.
  • Spróbuję wyciszyć się wewnętrznie i przyglądnąć się pragnieniom, które w tej chwili najbardziej odzywają się w moim sercu. Jakie pragnienia we mnie dominują? Czy dopuszczam Jezusa do moich pragnień?
  • Młodzieniec nazywa Jezusa Nauczycielem i pyta Go o dobro (w. 16). Jezus zachęca go, aby zastanowił się głębiej nad swoją relacją do Niego.
  • Co mogę powiedzieć o mojej osobistej relacji z Jezusem? Dlaczego w Niego wierzę, modlę się do Niego? Jakie imię Jezusa jest mi najbardziej bliskie? Kim jest dla mnie w osobistym doświadczeniu duchowym?
  • „Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania” (w. 17). Przejdę w myśli drogę dziesięciu przykazań, wypowiadając je w formie modlitwy-prośby, a potem złożone śluby.
  • Który ze złożonych ślubów jest dla mnie najtrudniejszy. Zwierzę się Jezusowi z moich myśli.
  • „Jeśli chcesz być doskonałym...” (w. 21). Czy jest we mnie rzeczywiste pragnienie świętości – bezwarunkowego oddania się Jezusowi? Czy to pragnienie jest większe od moich innych pragnień?
  • Poproszę Jezusa, aby pomógł mi demaskować w sobie wszelkie postawy letniości i kompromisów. Zawierzę Mu swoje powołanie i będę prosiła, aby rozpalił na nowo we mnie pragnienie świętości.

Marzec – Nie ustawać w modlitwie

Powiedział im też przypowieść, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać

(Łk 18, 1)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Każde uderzenie mego serca niech będzie modlitwą, westchnieniem do Boga”.

„Cała ma nadzieja w modlitwie. Modlitwę serca ciągle będę miał w użyciu. Jezu najdroższy, Maryjo, Matko moja, święci moi Patronowie, wspierajcie mię w tej żmudnej, przykrej, a nieraz strasznie ciężkiej walce; a szczególnie brońcie mnie od zniechęcenia!”

„Ukocham modlitwę, szczególnie przed Świętym Przybytkiem. Będę się starał chodzić w obecności Pańskiej, w zjednoczeniu z Bogiem”.

„Modlitwa, nieustanne zjednoczenie z Bogiem, częste przebywanie przed Sanctissimum, ciągłe akty strzeliste, szczególnie w niebezpieczeństwie duszy, będą jakby istotą mej duszy, mego życia wewnętrznego”.

„Modlitwa będzie mym żywiołem, ostoją, pociechą”.

O co proszę ?

O głębokiego ducha modlitwy wiernej i wytrwałej.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Łk 18, 1-8.

  • Jezus przygotowując uczniów do misji apostolskiej, zwraca im uwagę na potrzebę modlitwy. Modlitwę uczniów Jezusa powinna cechować wierność i wytrwałość.
  • Co mogę powiedzieć o wierności i wytrwałości w mojej modlitwie? Popatrzę na swój tryb życia i program codziennych zajęć. Czy modlitwa jest na pierwszym miejscu? Czy potrafię włączyć w modlitwę moje przeżycia i osobiste doświadczenia?
  • Jezus przybliża mi prawdziwy obraz Boga, do którego modlę się co dnia. Bóg nie jest surowym sędzią, który niechętnie wysłuchuje moich zwierzeń (ww. 2-5). Przeciwnie. Jest wrażliwy i dobry. Czy ten obraz Boga zgadza się z moim wyobrażeniem o Nim?
  • Bóg traktuje mnie jak swoją wybraną oblubienicę i prędko bierze w obronę. Dniem i nocą słucha moich modlitw i nigdy nie zwleka w moich sprawach. Jakie odczucia budzą się w moim sercu, gdy słucham tych słów Jezusa?
  • Przywołam moje osobiste doświadczenia z modlitwy. Jaki jest mój obraz Boga, do którego przychodzę z prośbami? Czy jest we mnie żywe poczucie tego, że Bóg jest o mnie zatroskany i przejmuje Go moja codzienność?
  • Co mogę powiedzieć o mojej osobistej modlitwie? Jakość modlitwy jest odbiciem jakości mojego wnętrza. Będę prosiła usilnie Jezusa o dar głębokiej wiary w Boga bliskiego i wrażliwego na moje codzienne sprawy.

Kwiecień – Zobaczyć grzech, którym najbardziej ranię Jezusa

Zanim Abraham stał się, JA JESTEM. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni

(Łk 8, 58 b-59)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Oświeć rozum mój, abym poznał główną swoją namiętność i wadę, przedsięwziął przeciwko niej skuteczne środki. Pragnę deptać pychę, zmysłowość i bogactwo, te trzy źródła grzechów wszelkich, ale Ty dodaj mi do tego siły, albowiem sam z siebie jestem słaby, ślepy, mizerny, ubogi i nagi”.

„Ciągłe zwalczanie samego siebie, szczególniej w rzeczach drobnych, nieznacznych. Z małych rzeczy, cegiełek powstaje wielka budowla”.

„Po każdym upadku, zaniedbaniu zaraz obudzić serdeczny żal za grzech i ze spokojem polecić się miłosierdziu Bożemu; upokorzyć się przed Bogiem, i uznać swoją nędzę”.

„Nadto, by za swe grzechy odpokutować, zdobyć łaski, dar modlitwy, będę się starał wszędzie i na każdym kroku łamać swą wolę, stawać w poprzek zachceniom natury, zadawać sobie gwałt, zapierać siebie cicho, niepostrzeżenie, bez ostentacji”.       

O co proszę ?

O doświadczenie głębokiej boleści z powodu ran, które zadaję Jezusowi.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

J 8, 51-59

  • Stanę blisko Jezusa, który rozmawia ze swoimi rodakami. Nie rozumieją Jego nauki. Powątpiewają w Niego, a nawet traktują jak opętanego (ww. 51-52). Będę trwała przy Jezusie, który cierpi z powodu niezrozumienia i odrzucenia.
  • Jakie reakcje obserwuję w mojej wspólnocie, w środowisku pracy, gdy pojawiają się „tematy wiary”? Jak rozmawiam o nich, gdy są publicznie kwestionowane? Czy potrafię opowiadać się jasno za Jezusem?
  • „Czy Ty jesteś większy...?” (w. 53). Dla Żydów Jezus jest „jednym z wielu”. Kim jest Jezus dla mnie? Zwrócę uwagę na moje relacje z innymi, na rzeczy, które stanowią dla mnie największą wartość w życiu. Jakie miejsce pośród tego wszystkiego zajmuje Jezus?
  • Jezus wyznaje uroczyście, że jest Bogiem: „JA JESTEM” (w. 58). Czy głęboko wierzę w Bóstwo Jezusa Chrystusa? Czy jestem gotowa poddać moje życie pod Jego panowanie?
  • Jezus zgadza się na odrzucenie przez swoich ziomków. Ukrywa się i wychodzi ze świątyni (w. 59). Uświadomię sobie sytuacje z mojego życia, w których odrzucałam Jezusa, buntowałam się przeciw Niemu.
  • Czy jestem wolna od przywiązania do grzechu? Czy nie szukam grzesznych sposobności? Czy potrafię się przyznać do moich zdrad w powołaniu? Za co najbardziej pragnę Jezusa przeprosić? Będę prosiła, aby strzegł mnie przed nieprawdą i zafałszowaniem sumienia.
  • Będę wpatrywała się w cierpiące, miłosierne oblicze Jezusa. Oddam Mu z ufnością wszystkie grzechy mojego życia. Będę rozmawiała o ranach mojego serca. Wzbudzę głęboki żal z powodu moich nieprawości. Pomodlę się słowami Psalmu 50.

Maj – Kontemplować człowieczeństwo Maryi

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy

(Łk 1, 39)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Do Matki Najświętszej będę miał wielkie nabożeństwo i synowską miłość”.

„Z prostotą dziecięcą udawać się będę do Maryi”.

„Gorące nabożeństwo do Matki Bożej, dziecięca miłość i ufność do Niej. Odmawianie różańca, uciekanie się do Niej w każdej potrzebie, wpatrywanie się w Nią w celu naśladowania”.

„Mam Maryję, Matkę Najukochańszą, która mię kocha i nie dozwoli, bym się sprzeniewierzył; wszystkie pomoce i łaski wyprosi”.

„Maryję ukocham całym sercem. Żaden mój ból, radość, potrzeba nie będzie Jej obca...”.

„O Maryjo, Matko Moja Ukochana, Ty mię wspierać będziesz, by Chrystus utworzył się w sercu moim, we mnie żył, mną kierował!”

O co proszę?

O ludzką wrażliwość i prostotę w spotkaniach z drugim człowiekiem

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej

Łk 1, 39-56

  • Będę wpatrywała się w Maryję, która z pośpiechem udaje się w daleką i trudną podróż, aby usłużyć Elżbiecie. Poproszę Maryję, aby pozwoliła mi towarzyszyć w swej drodze. Postaram się wczuć w Jej przeżycia.
  • Zobaczę radość na twarzy Elżbiety, która wita Maryję. Dwie kobiety, które z pokorą wychodzą sobie naprzeciw. Obejmują się z miłością i szacunkiem. Będę kontemplowała ich spotkanie, gesty, rozmowy.
  • Jakie są moje relacje z bliskimi, w rodzinie i we wspólnocie? Czy potrafię wychodzić naprzeciw wszystkim bez wyjątku? Czy są takie osoby, których unikam i z różnych powodów nie potrafiłabym im usłużyć? Kto to jest? W serdecznej modlitwie poproszę Maryję, aby pomogła mi zbliżyć się do nich.
  • Będę wpatrywała się w Maryję, która pełna wdzięczności wylewa przed Bogiem swoją radość. Wielbi Go za Jego dobroć i miłosierdzie. W Nim samym odkrywa swoją godność i wartość. Cieszy się swoim powołaniem. Modlitwa Maryi staje się zwierciadłem piękna Jej duszy.
  • Z wnikliwą uwagą będę odkrywała w kolejnych wierszach Magnificat duchowe piękno Maryi (ww. 46-55). Jakie cechy Maryi szczególnie mnie poruszają? Będę wpatrywała się w Nią i syciła własne serce pięknem Jej wnętrza.
  • W serdecznej rozmowie z Maryją poproszę Ją, aby nauczyła mnie pokornej służby. O to samo pomodlę się dla moich współsióstr.

Czerwiec – Żyć w prawdzie

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie

(Mt 10, 32)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Ukocham Chrystusa w tabernakulum. Tam będę często nawiedzał swego Boskiego Przyjaciela: rozmawiał z Nim, obcował, wywnętrzał się z dziecięcą prostotą i poufałością. Zmęczony, strapiony, przygnębiony u stóp Jego siedzieć będę i weń się wpatrywać”.

„Wpatrywać się będę w Jezusa, pożerać oczyma duszy. Ewangelie św., tabernakulum dadzą mi Go poznać”.

„Obcowanie z Bogiem w świątyni wewnętrznej duszy, odwiedzanie, przebywanie z Chrystusem w tabernakulum będą dla mnie rzeczą najsłodszą i prawie ciągłą”.

„Moją rozkoszą będzie jak najczęściej i jak najdłużej przebywać u stóp Chrystusa w tabernakulum. Co za szczęście nieogarnione, że mam Go w domu, tak blisko!”

„Serce moje będzie tabernakulum Chrystusa. Każde odetchnienie serca mego będzie dla Chrystusa”.

„Nieodwołalnie i na zawsze poświęcam się Jezusowi Chrystusowi. W Jego sercu składam dzisiejsze i dawniejsze postanowienia”.

„W jakichkolwiek trudnościach kryć się będę w Sercu Jezusowym”.

O co proszę ?

O szczerość, prostotę serca i wolność od fałszu.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Mt 10, 26-33

  • Jezus uczy mnie ważnej zasady w rozeznawaniu duchowym. Osoba, która kieruje się duchem Jezusa, nie ma nic do ukrycia (ww. 26-27). Pragnie żyć w prawdzie wobec Boga, który wie wszystko. Osoba, która ulega działaniu złego ducha, lęka się i ukrywa, aby nie wyszły na światło dzienne jej uczynki.
  • Co mogę powiedzieć dzisiaj o mojej postawie duchowej? Czy jest we mnie szczerość i prostolinijność? Czy nie przyłapuję się na postawie „ukrywania się” z lęku przed ujawnieniem nieszczerych postaw? Powiem o tym Jezusowi.
  • Jezus trzykrotnie powtarza: „Nie bójcie się...” (ww. 26.28.31). Czego najbardziej się boję? Przypomnę sobie sytuacje z mojego życia, w których najbardziej ulegałam moim lękom. Powiem Jezusowi o moich lękach. Zaproszę Go do wszystkich moich obaw i niepokojów. Będę prosiła Go gorąco, aby On sam panował w moich lękach.
  • Szczerze uraduję się Bogiem, który jest moim zatroskanym Ojcem. Wyobrażę sobie scenę, w której ojciec czule prowadzi za rękę i chroni przed każdym niebezpieczeństwem swoje dziecko. W żarliwej modlitwie przylgnę do Jezusa i poproszę Go, aby wyczulił moje serce na wszystkie Jego natchnienia, bym zawsze na nie odpowiadała.

Lipiec – Uwierzyć, że żyję w rękach Boga

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki

(J 10, 27-28)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Zniewolony siłą łaski Twej, słodyczą głosu wewnętrznego, jego mocą, pójdę za Tobą, Panie Jezu, jak można najbliżej, drogą zaparcia się, Krzyża, pracy, umartwienia”.

„Wśród wiru zajęć nigdy nie zapominajcie o pamięci na obecność Bożą, która pozwoli Wam żyć w skupieniu i żadnej łaski, sposobności do dobrego nie uronić”.

„Będę pracował nad wyrobieniem wielkiego, niezwykłego stopnia gorącej wiary, abym z punktu wiary patrzył na wszystkie życia objawy i tą wiarą regulował nawet najtajniejsze popędy serca”.

„Ciągła pamięć na obecność Bożą. Wiara tym będzie dla mej duszy, czym powietrze dla ciała”.

O co proszę?

O całkowite powierzenie się Bogu w moich niepewnościach i lękach.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

J 10, 27-30

  • Spróbuję sobie wyobrazić pasterza, który otoczony wielkim stadem owiec trzyma na swoich rękach słabą, zranioną owcę. Być może, przechodząc przez górskie doliny lub hale, spotkałam się już z takim widokiem „na żywo”. Ten obraz pomoże mi lepiej zrozumieć i przeżyć słowa Jezusa, który mówi o sobie, że jest Dobrym Pasterzem.
  • Jezus nazywa „swoimi” te owce, które słuchają Jego głosu i idą za Nim (w. 27). Owce stada czują się przy pasterzu bezpieczne. Jezus mówi o „swoich”, że „nie zginą na wieki”. Co mogę powiedzieć o mojej więzi z Jezusem? Czy jest nasycona miłością i ufnością, czy też jest to tylko więź formalna? Czy odczuwam w sercu, że należę do Niego, czy czuję się przy Nim bezpieczna.
  • Jezus chce, bym Mu zaufała i przylgnęła do Niego. Z Jego ręki nic i nikt mnie nie wyrwie (w. 28). Opowiem Mu o moich zmartwieniach i niepokojach, o miejscach i sytuacjach, w których nie czuję się bezpieczna. Pomyślę w sercu, że Jezus pochyla się nade mną, bierze mnie na swe ręce i uważa, by nikt mnie nie wyrwał z Jego ramion.
  • Jezus wyznaje, że to Bóg Ojciec jako pierwszy trzymał mnie na swoich rękach. To Bóg Ojciec powierzył mnie osobiście Jezusowi (w. 29). Słuchając słów Jezusa, spróbuję wyobrazić sobie zatroskanego Ojca, który bierze moje kruche życie w swoje ręce i przekazuje Jezusowi. Jakie budzą się we mnie odczucia? Wypowiem je przed Bogiem Ojcem i Jezusem, Synem Bożym.
  • Podziękuję Ojcu i Jezusowi za Ich troskliwą i pełną opieki miłość. Zawierzę Ojcu przez Jezusa całe moje życie, zwłaszcza to, co jest w nim najbardziej słabe i kruche. Będę prosiła, aby nikt i nic nie wyrwało mnie z Ich rąk. Będę wyznawała w sercu: „Boże, jestem w Twoich rękach!”.

Sierpień – Pomnażać dobro

Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego

(Mt 13, 37 b-38)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„We wszystkich sprawach, choćby najdrobniejszych, zapytywać się, co by uczynił Pan Jezus na mym miejscu i często to przenajświętsze imię z najgłębszą czcią i miłością wzywać”.

„Trzeba zaczynać od małych rzeczy i iść ciągle naprzód, nieustannie się ćwiczyć, a będziemy mogli kusić się i o bohaterskie czyny. Nigdy się nie zniechęcać, nigdy się nie zrażać, jeżeli się upada, natychmiast się podnosić, by iść dalej ze zdwojoną energią i mocą”.

Bóg jest miłością, jakie to przecudne określenie Boga w Piśmie Świętym! Miłujmy więc Boga, służmy Mu, pracujmy, zapominajmy o sobie, a Miłość Przedwieczna weźmie w posiadanie na wieki serce nasze!”

„W pracy wytrwały, abym nie tracił czasu na próżno. ... Kolejność prac: konieczne, pożyteczne, przyjemne”.

O co proszę?

O głęboką wiarę w ostateczne zwycięstwo dobra.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Mt 13, 36-43

  • Słuchając w skupieniu Jezusa, uświadomię sobie, że opowiadana przez Niego przypowieść o dobrym ziarnie i kąkolu jest dla mnie i o mnie (ww. 24-30). Zbliżę się do Jezusa i poproszę, aby mi ją wyjaśnił.
  • Od początku przypowieści Jezus zwraca moją uwagę na istnienie w świecie dobrego ziarna (w. 37). Jakie „ziarna dobra” dostrzegam w mojej rodzinie – wspólnocie zakonnej, w sobie? Za jakie dobro chciałabym Mu najbardziej podziękować?
  • Jezus przypomina mi, że tam gdzie wzrasta dobro, diabeł będzie usiłował posiać zło (w. 39). Dobro wzrasta często w przeciwnościach i pośród kąkoli. Mój dobry rozwój dokonywać się może pośród silnych pokus. W jakich wartościach życia czuję się najbardziej kuszony?
  • Dobro i zło współistnieć będą do końca świata. Tylko do Boga należy ostateczne rozdzielenie dobra od zła (ww. 40-41). Powierzę się Jego opatrzności i będę Go prosiła, aby dobro zwyciężało we mnie pomimo moich słabości. Będę prosiła także o cnotę cierpliwości i pokory w codziennym zmaganiu się z moimi słabościami, aby udzielił mi łaski dobrego rozeznania dobra i zła w moim życiu.
  • Ostateczne zwycięstwo nie należy do zła, lecz do dobra. Czy wierzę w to? Codziennie mogę sobie powtarzać, że Ojciec czeka na mnie w swoim królestwie (w. 43). Powtarzać będę żarliwą prośbę: „Ojcze, strzeż we mnie dobra i wypal to, co złe”.

Wrzesień – Stanąć w pokorze i prostocie przed Jezusem

...Jezus spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się!

(Mk 7, 34)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„O pokoro, ulubiona cnoto Chrystusa! Ty będziesz moim jedynym skarbem. Jak się inni ubiegają o zaszczyty, tak ja, o Chryste, za łaską Twoją będę się ubiegać za pokorą, bo przez to milszym Ci się stanę, Jezu! Daj mi, o Jezu, tę wielką łaskę przez zasługi świętej śmierci Twojej!”

„Pokora będzie moją ulubioną cnotą. Będę przez szczegółowy rachunek sumienia pracował, aby ją posiąść we wszystkich objawach.”

„By zdobyć podobieństwo z Chrystusem, będę praktykował możliwie w wysokim stopniu łagodność i pokorę. Nigdy o sobie nie będę mówił. Nigdy nie będę się uskarżał na słowa oszczerstwa, obmowy, nieprzychylne sądy o mnie, poniewieranie mą osobą, uchybienia względem mnie osób niżej stojących. Pokryję je najgłębszym milczeniem nawet wobec Chrystusa”.

„Pokora, cichość będą mymi ulubionymi cnotami”.

O co proszę?

O dar pokory i prostoty serca w przeżywaniu wiary na co dzień.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Mk 7, 31-37

  • Będę patrzyła na głuchoniemego, który od urodzenia nic nie słyszy. Przypomnę sobie osoby ciężko chore, cierpiące od wielu lat. Zawierzę je Jezusowi.
  • Popatrzę jak do Jezusa przyprowadzono głuchoniemego, jak On wziął go na bok i go uzdrawia. Wyobrażę sobie szczęście tego człowieka w momencie, kiedy po raz pierwszy otworzyły się jego uszy i mógł prawidłowo mówić.
  • Poproszę gorąco Jezusa, aby mnie otworzył na Jego słowo. Przeproszę Jezusa za moje zamykanie się, uleganie schematom w myśleniu i działaniu. Stanę w prawdzie przed Jezusem.
  • Co najbardziej zamyka mnie na radość i pokój życia? Powiem szczerze o tym Jezusowi. Wierzę, że Jezus może moje zaślepienie doczesnymi sprawami, przez dotknięcie – przemienić w nowy – jasny dzień łaski.
  • Czy pozwalam Bogu, aby objawiał mi się w codzienności tak jak On sam tego chce? Czy jestem otwarta na wydarzenia życia, poprzez które Bóg objawia mi się ciągle na nowo? Jak przyjmuję pouczenia i uwagi ludzi słabszych i mniej znaczących ode mnie?
  • W modlitwie końcowej wyznam Jezusowi moją wiarę. Razem z uzdrowionym poproszę o pokorę, o życie w prostocie i prawdzie.

Październik – Umiłować i przyjąć Słowo

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało

(J 1, 1-3)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„...Choćby kwadrans poświęcę na czytanie duchowne, w tym zawsze rozdział z Pisma Świętego”.

„Najczęściej będę odczytywał Ewangelię. Z tą książką nigdy rozstawać się nie będę”.

 „Dla nabrania ducha kapłańskiego codziennie klęcząc odczytam jeden rozdział Ewangelii...”

„Ulubioną moją lekturą będą Ewangelie...”.

„Dla zżycia się z Jezusem, przejęcia się Jego duchem, przesycenia się wonią Jego cnót bardzo radzę odczytywać Ewangelie, jakiś fragment i serdeczne rozmowy płynące z duszy z Jezusem w tabernakulum ”.

O co proszę?

O serce posłuszne i rozmiłowane w Słowie Bożym.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

J 1, 1-18

  • Uświadomię sobie, że Słowo Boże, którego często słucham, ma w sobie niewyobrażalną moc. Słowo wypowiedziane przez Boga sprawiło, że zaistniałam (ww.1-4). Nadal podtrzymuje mnie przy życiu. Potrafi rozświetlić najbardziej ciemne zakamarki mojego życia (ww. 4-5.9).
  • Podziękuję Bogu za codzienny dar Jego Słowa. Przypomnę sobie te momenty z życia, w których spotkanie ze Słowem Bożym było dla mnie szczególnie ważne. Czy pamiętam jakie to było Słowo? Uwielbię Boga za wszystkie sytuacje życia, w których Jego Słowo wróciło mi radość, nadzieję i umocniło w chwilach trudnych.
  • Zatrzymam się dłużej nad bolesnymi słowami: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (w. 11). Bóg cierpi, gdy Jego Słowo jest odrzucone. Co mogę powiedzieć o moich spotkaniach ze Słowem Bożym? Czy przyjmuję je z zaangażowaniem, całym sercem? Czy są takie słowa w Biblii, których się boję, unikam, nie chcę ich słyszeć?
  • Słowo, które Bóg kieruje do mnie w różnych momentach życia, kryje w sobie ogromną moc. Sprawia wszystko, co obiecuje i mówi. Potrzebna jest jednak postawa wiary i ufności (ww.12-13). Poproszę w gorącej modlitwie o głęboką wiarę i ufność w przyjmowaniu każdego Jego Słowa, zwłaszcza gdy jest dla mnie trudne i niezrozumiałe.
  • Słowo Boga, chociaż ma wielką moc, jest pokorne i delikatne. Podobnie jak Syn Boży, który przyszedł na świat w ubóstwie i w „ciszy nocy”, tak często Słowo Boże przychodzi do mnie. Potrzeba czujności i wielkoduszności mojego serca, aby się z nim nie rozminąć i przyjąć Je.
  • Zwrócę się do Maryi, abym jak Ona potrafiła sercem hojnym przyjmować i rozważać Słowo Boga pośród zwykłych wydarzeń dnia. Będę często powtarzała: „Maryjo, ucz mnie miłości do Słowa”.

Listopad – Pragnąć i szukać woli Bożej

Ktokolwiek bowiem spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie, ten jest moim bratem, siostrą i matką

(Łk 12, 50)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Bądźcie wierne regule, nie zaniedbujcie ćwiczeń duchowych”.

„Celem jedynym całego życia mego, wszystkich moich pragnień, marzeń, działań, rozmów, czynów, pracy i wysiłków będzie największa chwała Boga. Z punktu tego zapatrywać się będę na wszystko”.

„Wszelkie wydarzenia, przykrości, utrapienia przyjmujcie ze spokojem, mówiąc z głębi serca: Bądź wola Twoja! Same przekonacie się, jaka zmiana cudowna w Was zajdzie”.

„Ciągle będę się zapatrywał na Chrystusa i starał się Go we wszystkim naśladować. Szczególny nacisk położę na regulamin życia i na ćwiczenie woli swojej. Co miesiąc odczytam postanowienia rekolekcyjne. Będę chciał być mężem modlitwy i pracy”.

„Szukajmy we wszystkim Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a reszta będzie nam przydana. Pamiętajcie Siostry o tym, abyście były zakonnicami według serca Bożego i regułę zachowywały ściśle i z weselem”.

O co proszę?

O głębokie pragnienie i szczere szukanie woli Bożej w moim życiu.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej

Mt 12, 46-50

  • Wejdę w tłum ludzi, który lgnie do Jezusa, aby Go słuchać. Zwrócę uwagę na Maryję, jak razem z krewnymi stoi z tyłu tłumu (w. 46). Chce spotkać się ze swoim Synem. Będę podziwiała jej cichość i delikatność.
  • Zbliżę się do Maryi, aby rozmawiać z Nią o Jezusie, o jej tęsknocie za Nim. Był razem z Nią przez 30 lat. Od chwili, gdy opuścił dom, dyskretnie Mu towarzyszy. Jest dla Jezusa najbliższą osobą na ziemi.
  • Razem z Maryją będę wpatrywała się w Jezusa. Dowiaduje się, że czeka na Niego Matka i chce z Nim rozmawiać (w.47). Jakie odczucia budzą się we mnie, gdy słucham Jego słów o matce i braciach? (ww. 48-50). Co chciałabym Jezusowi powiedzieć?
  • Jezus uświadamia mi, co decyduje o najgłębszej z Nim relacji: pełnienie woli Ojca. Nikt nie jest Mu bardziej bliski niż ten, który ponad wszystko umiłuje Ojca i Jego wolę (w. 50).
  • Jezus wypowiada te słowa w obecności Maryi. Jest dla Niego najbliższą i najdroższą osobą na ziemi nie tylko przez więzy krwi, ale przez głębokie więzy duchowe. Daje mi Matkę jako wzór osoby, która całym sercem przylgnęła do woli Jego Ojca.
  • Przywołam sytuacje i wydarzenia z życia, w których poczułam się wyraźnie zaproszona do podjęcia Bożych wyzwań. Jakie to były wyzwania? Jak na nie odpowiedziałam? Czy są takie zadania, przed którymi uciekam?
  • Zbliżę się do Jezusa, aby rozmawiać z Nim o tym, co rozeznaję wyraźnie jako wolę Bożą, lecz nie potrafię przyjąć w moim życiu. Zawierzę Mu wszystkie najtrudniejsze wybory. Powtarzać będę modlitwę: „Jezu, zachowaj mnie od złych wyborów!”

Grudzień – Czuwać i oczekiwać

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie

(Mt 24, 42)

Sługa Boży bp Wojciech Owczarek

„Najlepszą rzeczą do przygotowania się do Świąt Bożego Narodzenia jest ćwiczenie się w modlitwie i skupieniu, i dokładnym wypełnianiu codziennych czynności w duchu pokuty; trzeba sprowadzić Chrystusa do serca [swego]; nabożeństwo do Wcielenia Chrystusowego”.

„Widzimy miłość wielką, jaką nam Bóg okazał. Przeto my nawzajem powinniśmy Mu okazać tę miłość, spełniając wszystkie swoje codzienne czynności najdoskonalej z miłości ku Niemu i łączyć się przez akty strzeliste”.

„Nuże, duszo moja, rozpostrzyj skrzydła do lotu! Pamiętaj o tym, że Bóg czeka na cię z wielkimi łaskami, byleś tylko skora była do ich odbierania. Bierz zaraz, dużo, jak najwięcej, bądź chciwa!”

„Nieustannie będę się zapatrywał na Jezusa, aby życie Jego, cnoty, myśli, pragnienia, słowa i czyny odwzorować, o ile będę mógł, w życiu swoim. Ciągle będę się pytał, co by robił, mówił, myślał... Pan Jezus, gdyby był na mym miejscu”.

O co proszę ?

O serce gotowe na przyjście Jezusa.

Wprowadzenie do modlitwy przedłużonej:

Mt 24, 37-44.

  • Jezus codziennie oddaje mnie Ojcu. Będę patrzyła Mu w oczy i słuchała z uwagą każdego Jego słowa. Pomyślę, że chce mnie przygotować na swoje ostateczne przyjście.
  • Jezus mówi mi, że o dniu Jego przyjścia nie wie nikt, tylko Ojciec (w. 36). Przyjdzie w chwili najmniej spodziewanej, kiedy ludzie będą zajęci swoimi codziennymi obowiązkami.
  • Pomyślę o moich codziennych obowiązkach, zwłaszcza o tych, które najbardziej mnie angażują i absorbują. Wyobrażę sobie siebie w rozmaitych zajęciach typowych dla mojej codzienności.
  • Czy są takie sytuacje i zajęcia w moim życiu, w których czuję, że oddalam się od Jezusa? Spróbuję je wymienić i szczerze powiedzieć o nich Jezusowi. Oddam Mu je i poproszę, aby mnie od nich wyzwolił.
  • Jezus, do czasu swojego przyjścia, pozostawia mi dwa polecenia: „Czuwaj i bądź gotowy” (ww. 42.44). Rozpoczyna się Adwent. Jestem więc zaproszona do czuwania i do nieustannej wrażliwości na Jego przychodzenie. Już „tu i teraz” mogę Go spotkać na modlitwie, w Słowie, w sakramentach...
  • Zaproponuję sobie więcej czuwania na modlitwie osobistej. W serdecznej i gorącej rozmowie z Jezusem oddam Mu siebie, powtarzając słowa: „W Twoje ręce oddaję moje wczoraj, moje dzisiaj i moje jutro”.

s. Cecylia Fijałkowska